Wpisy archiwalne w kategorii

< 50

Dystans całkowity:138.67 km (w terenie 1.00 km; 0.72%)
Czas w ruchu:04:20
Średnia prędkość:32.00 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:69.34 km i 2h 10m
Więcej statystyk

test

Poniedziałek, 25 lutego 2019 · Komentarze(0)
Kategoria < 50

Czas na pierwszą setkę w tym roku i kierunek był tylko jeden. Czyli w odwiedziny do Taty. start coś po 7mej (jak zawsze lekkie opóźnienie) i pierwsze 20km były dość ociężałe - prawdopoodbnie przez wiejący z boku wiatr. Za Neklą było już lepiej a z zachmurzonego nieba zaczęły padać pierwsze promienie słonecznego niedzielnego poranka

Prosta droga w stronę Targowej Górki. NIe pamiętam kiedy ostatni raz tamtędy jechałem a cała droga była moja. Za Targową Górką zostałem otrąbiony przez jakiegoś pana w terenówce. Może dlatego ze jechałem środkiem wąskiej i dziurawej drogi. Dalsza droga przebiegała bez większych ekscesów za to z większą średnią prędkością.
A czego słuchałem na trasie? Kolejny zaległy audiobook kołczingowy: Brian Tracy - Nie tłumacz się. Działaj. Na miejscu spotkałem moją Ciocię, z która zamieniłem kilka słów.

Zdązyłem wystygnąć więc trzeba było na początek mocno się rozgrzać i w sumie do samego Miłosławia jedzie sie świetnie. Nawet słoneczko na dobre wyszło zza chmur.

Na wysokości Biechowa dołącza do mnie @uziel i razem jedziemy do samego Gniezna.
----
Obiecałem sobie kiedyś, że chociaż raz w tygodniu będę na cmentarzu, oddalonym od Gniezna o jakies 50km. Przeważnie jeżdżę autem ale skoro dni są coraz co dłuższe to powoli przechodzę do realizacji planu: raz w miesiacu na rowerze. Warunki pogodowe były w porządku czyli wiatr wiejący z boku (od zachodu) więc nie będę musiał się męczyć jak w zeszlym roku, gdy przez ostatnie 50+km 

Z domu do pracy i z pracy do domu

Wtorek, 3 sierpnia 2010 · Komentarze(2)
Kategoria < 50
Nie mogłem jakoś zasnąć z powodu braku chłodnego wiatru i wtedy przyszła zwariowana myśl - żeby tak po 3ciej wystartować gdzieś w dalszą trasę. Szybki zimny prysznic i odpaliłem googleMaps
Doszedłem do wniosku, że trzeba odwiedzić Pyzdry i Żerków a resztę - to się okaże:)

Po krótkim przygotowaniu w końcu wystartowałem (g.3:11) i tak wróciłem po 12.tej do domu - odpowiednie przystanki na krótką regenerację ( w koncu ponad 30h nie spało się)

Pre-Sunrise in Samarzewo © bobiko


I tak tuż po 4tej dojechałem do Pyzdr i postanowiłem poczekać aż słoneczko wstanie.
Oczekiwanie na słoneczko - Pyzdry © bobiko

Słońce #1 © bobiko

Słońce wstaje #2 © bobiko

Słońce wstaje #3 © bobiko


Zrobiło się jasno, więc kamizelkę ze spokojem można ściągnąć:)
Nad ranem na moście nad Wartą w Pyzdrach © bobiko


Punkt Widokowy - Żerków
Punkt widokowy - Żerków © bobiko

Punkt Widokowy - Żerków [wieża kościółka w Brzostkowie] © bobiko


I generalnie zrobiłem godzinną drzemkę, leżąc na samym stole. Najbardziej wkurzająca rzecz to....końskie muchy...
Dłuższy odpoczynek - Punkt Widokowy © bobiko


Po drodze odwiedziłem tatę, który przywiózł mi kanapki na drogę (zjadłem na miejscu bo zaproponował herbatkę :P)

I wtem zmieniłem nieco dalszy plan - zamiast na Zaniemyśl i Koszuty skróciłem drogę jadąc m.in. przez Dębno.
Prom W Dębnie © bobiko


I tak....to mój życiowy rekord. I kolejna setka w tym roku. W planach podniesienie poprzeczki o kilka dzieciąt KaeMów. Ale to z kimś.

Trasa:
Września → Nowa Wieś Królewska → Zieliniec → Żydowo → Gorazdowo → Samarzewo → Dłusk → Pyzdry → Ruda Komorska → Komorze Przybysławskie → Raszewy → Żerków → Chrzan → Radliniec → Wolica Pusta → Klęka → Dębno → Czeszewo → Miłosław → Września


I tak z ciekawości:
Znajomy bar © bobiko

;-) Bar Nad Wartą ma się dobrze, jak widać :D